KIEDY ODKRYŁAM, że mój mózg przeszedł na wersję demonstracyjną
Pamiętam moment, kiedy zaczęłam podejrzewać, że coś jest nie tak i nie chodziło nawet o gorąco. Chodziło o to, że pewnego dnia otworzyłam lodówkę i przez dłuższą chwilę patrzyłam na jej zawartość z wyrazem twarzy zupełnie nijakim, czyli zupełnie bez wyrazu, bo nie mogłam sobie przypomnieć, po co ją otworzyłam.
Stałam tak, dopóki nie zaczęła piszczeć, żebym ją zamknęła. Ten dźwięk przypomniał mi, że szukam telefonu, który trzymam w lewej ręce.
Dlaczego szukam telefonu w lodówce?
Nie zadawaj pytań, na które nie ma odpowiedzi.